
Mimo nacisków pasjonatów i poszukiwaczy skarbów naukowcy poddają w wątpliwość informację, że Łagów był pierwotnie własnością templariuszy. Miejscowość położona na wzgórzu morenowym na przesmyku między jeziorami: Trześniowskim od północy i Łagowskim od południa. Na polecenie władców brandenburskich teren przejęli joannici, którzy konwojowali kupców przemierzających tak zwany Trakt Polski, do Międzyrzecza. Nie czynili tego jednak bezinteresownie. Według informacji z 1505 roku mieli otrzymywać za to opłatę – 9 groszy za konia użytego w ciągu dnia w tym celu, poza tym odszkodowanie za każdego zabitego konia i chłopa. Wkrótce po objęciu panowania nad okolicą joannici przystąpili do budowy zamku.
Gdzie się znajduje?
Łagów Lubuski to niewielka, ale za to jedna z bardziej znanych miejscowości w tym województwie. Teoretycznie to wieś, jednak ma charakter małego, przytulnego miasteczka. Na stałe mieszka tu niespełna 1600 osób. Jednak w sezonie wakacyjnym jest zdecydowanie tłoczniej. Łagów znany jest przede wszystkim z kultowego festiwalu o nazwie Lubuskie Lato Filmowe. Jednak turystów przyciąga tu również piękna przyroda, czyste jezioro (a w zasadzie dwa).
Dojazd/dojście
Do Łagowa można dojechać samochodem, autobusem czy koleją, ale najpierw należałoby dojechać do Zielonej Góry, no chyba, że Łagów znalazłby się wcześniej na trasie. Generalnie położony jest mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Gorzowem Wielkopolskim a Zieloną Górą, kilka kilometrów na północ od autostrady A2 na odcinku Poznań-Świecko (zjazd na węźle Gronów).
Można też dojechać do Łagowa pociągiem. Polregio uruchomiło wakacyjne, weekendowe kursy, można dojechać z Zielonej Góry i ze Zbąszynka.
Historia
Pierwsza zachowana wzmianka na temat drewnianego grodu castrum Lagowe pochodzi z roku 1299 informując o przekazaniu go przez margrabiów Ottona, Konrada i Henryka dei gratia Brandenburgenses et de Landesberge Marchiones w lenno ze wszystkimi przyległościami i prawami braciom Albertowi i Henrykowi von Klepzig. Dobra te ród von Klepzig utracił prawdopodobnie po roku 1323, gdy władzę w Marchii Brandenburskiej objął Ludwik V Bawarski (+1361), co przypuszczalnie mogło wynikać z niechęci Wittelsbachów do rycerzy z Łagowa, którzy kilka lat wcześniej opowiedzieli się po stronie książąt śląskich w sporze z Brandenburgią. W 1347 roku obarczony długami Ludwik oddał w zastaw za kwotę 400 grzywien srebra hus Lagowe zakonowi Joannitów, który płacąc 100 grzywien margrabiemu i 300 jego wierzycielowi, Wesenbergowi z Lubusza, podpisał trzyletnią umowę dzierżawy, zamienioną w roku 1350 na akt własności z prawem budowy murowanego zamku. Organizatorem nowej jednostki administracyjnej, obejmującej zasięgiem terytorialnym również miasto Sulęcin i około dwudziestu wsi, był Herman von Werberg (+1371), przełożony zakonu joannickiego po wschodniej stronie rzeki Łaby. Komandoria łagowska od początku wchodziła w skład baliwatu brandenburskiego – zakonnej jednostki administracyjnej cieszącej się autonomią wewnątrz Wielkiego Przeoratu Niemiec, obejmującego wschodnią część Dolnej Saksonii, terytorium Brandenburgii, Meklemburgii, Pomorza Przedniego, Pomorza Zachodniego, Ziemi Lubuskiej i zachodnie rubieże Wielkopolski.
Prawdopodobnie pierwszym komandorem Łagowa był Albertus heres de Lagowo, wymieniony w 1362 roku, a później, przynajmniej od roku 1372, Henryk von Wedel, po nim zaś Busso von Alvensleben (+1432) zarządzający komturią w latach 1382-92. Zapewne jeszcze za czasów Henryka joannici łagowscy rozpoczęli wznoszenie murowanego zamku w formie czworoboku murów z potężnym domem mieszkalnym i kwadratową przysadzistą wieżą. Równocześnie u jego podnóża rozwijała się pozbawiona praw miejskich dzielnica, która wkrótce została nowym centrum administracyjnym, gospodarczym i handlowym regionu. Dzięki wielu nadaniom ziemskim w 2. połowie XIV wieku organizacja łagowska rozszerzyła znacznie swój zasięg terytorialny i wzmocniła status ekonomiczny uzyskując prymat wśród innych komandorii należących do okręgu brandenburskiego. Utraciła go jednak po roku 1426, gdy siedzibę baliwatu przeniesiono do Słońska. W dniu 5 listopada 1460 elektor Fryderyk II Hohenzollern potwierdził joannitom prawa do posiadłości położonych w Marchii Brandenburskiej.
W XVI wieku nastąpiło rozprężenie zasad społeczności zakonnej, mającej już wówczas na poły laicki charakter, a dodatkowo naciski ze strony von Hohenzollernów pogłębiły nadchodzące zmiany i przyczyniły się do przejścia joannitow brandenburskich na luteranizm w 1538 roku. Reorganizacja zakonu nastąpiła wbrew postanowieniom jego władz, które jednak pod naciskiem fali zmian religijnych obejmujących północną część Europy ostatecznie zmuszone były zaakceptować ten stan rzeczy. W roku 1543 Andreas von Schlieben ożenił się, zostając pierwszym komturem łagowskim będącym w związku małżeńskim.
W brew niepokojom towarzyszącym realnej utracie niezależności baliwatu brandenburskiego funkcjonujący od połowy XVI stulecia pod protektoratem świeckiej władzy ośrodek w Łagowie rozwijał się gospodarczo i militarnie. Zmienił się również zamek łagowski, w którym podwyższono wieżę główną i dobudowano dwukondygnacyjne skrzydło północne, a jego mury zewnętrzne wzmocniono dostawiając basztę bramną i dwie basteje. Tak ufortyfikowany doświadczył jedynego w całej swojej historii oblężenia, jakie w roku 1640 przeprowadziły wojska brandenburskie dowodzone przez generała Burcharda von Goldackera, dążące do zajęcia okupowanej przez szwedzką załogę warowni. Oblężenie nie powiodło się – Szwedzi odparli natarcie zabijając 30 żołnierzy i 7 oficerów. W 1656 roku pod murami zamku stanął 3-tysięczny oddział pospolitego ruszenia z Wielkopolski pod dowództwem Piotra Opalińskiego, co było reakcją na naruszenie granic Rzeczypospolitej przez wojska Brandenburskie i opanowanie kilku miast leżących po polskiej stronie granicy. Nie wiemy, jakich argumentów użył Opaliński, ale faktem jest, że wkroczył on do zamku, a następnie przez kilka miesięcy okupował go aż do podpisania rozejmu, na mocy którego Niemcy zobowiązali się wycofać z zajętego przez nich Międzyrzecza i Zbąszynia. Znaczny rozwój Łagowa przyniosły pierwsze dekady XVIII stulecia, gdy komandorem został margrabia Christian Ludwik von Hohenzollern. Z jego inicjatywy zbudowano kościół, miasto zaś otrzymało nowe przywileje z prawem do pobierania akcyzy i organizacji trzech jarmarków w ciągu roku. Wtedy też rozpoczęły się przekształcenia, jakie w przyszłości miały ze skromnej, prowincjonalnej osady uczynić atrakcyjny kurort: w sąsiedztwie zamku von Hohenzollern ufundował park, a przy brzegu jeziora Trześniowskiego założył zwierzyniec dostępny dla szerokiej publiczności. Zmiany nie ominęły układu przestrzennego siedziby komendanta, która otrzymała otwarte arkady we wschodniej i południowej części dziedzińca, a w okresie późniejszym – nowe barokowe elewacje i wystrój wnętrz.
1810 roku zakon joannitów w Prusach został skasowany na mocy edyktu Fryderyka Wilhelma III, a dobra zakonne przejęło państwo, aby zapewnić sobie środki finansowe na spłatę kontrybucji wojennych po przegranej wojnie z Francją. Kilka lat później król przekazał część dawnej komandorii, obejmującą park, zwierzyniec i sześć majątków, w zarząd generałowi Friedrichowi Wilhelmowi von Zastrow a później jeszcze wielu innych niemieckich rodów, ostatnia gospodyni zamku, Wanda von Pueckler-Limburg, wyjechała z Łagowa w roku 1945. Po zakończeniu wojny miasto znalazło się w granicach Polski, a opiekę nad zaniedbanym zabytkiem przejęło Stowarzyszenie Historyków Sztuki i Kultury, organizując w nim Dom Pracy Twórczej. W 1962 roku objęło go we władanie Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego, goszcząc tu wielu wybitnych artystów i uczonych, organizując plenery szkół artystycznych oraz przygotowania do międzynarodowych konkursów: chopinowskiego i im. Wieniawskiego. Po przeprowadzonym w latach 1966-71 remoncie gmach przeszedł pod zarząd Ośrodka Sportu i Turystyki. Obecnie w zamku mieści się hotel.
Co możemy zwiedzać
Gotycki zamek Joanitów zbudowano z cegły i częściowo z kamienia, na planie zbliżonym do trapezu o wymiarach 30×34 metry. Początkowo składał się on z usytuowanych w zachodniej i północnej części dziedzińca domów mieszkalnych oraz wieży wzniesionej na planie kwadratu o boku 8,5 metra, w wyższych partiach przechodzącej w walec. Na dole znajdował niewielki loch, nad nim pomieszczenia dla strażników, dalej strzelnice i latryna, a na górze zwieńczony blankami szczyt służył za punkt obserwacyjny z możliwością obrony. Skrzydło zachodnie zamku mierzyło 27 metrów długości i 8 metrów szerokości wypełniając całą długość kurtyny. Było ono jednotraktowe, częściowo podpiwniczone, z dwiema salami w przyziemiu i oknami od strony dziedzińca. W części południowej mieściło sklepiony krzyżowo-żebrowo trójprzęsłowy refektarz, a w północnej – zapewne kaplicę (niezachowaną). Niektóre elementy wystroju kaplicy znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Poznaniu. Jeszcze przed 1533 refektarz został podzielony na mniejsze pomieszczenia, w których urządzono zbrojownię, izbę dworską oraz – prawdopodobnie – izbę knechtów. Piętro domu zachodniego i obydwie kondygnacje budynku północnego wypełniały pomieszczenia mieszkalne, wśród nich komnaty mistrza, komendanta i jego świty. Pozostałą, południową część piętra skrzydła zachodniego zajmowała część dla gości. Komunikacja pozioma między poszczególnymi izbami opierała się przypuszczalnie o drewniane krużganki i biegnące szczytem muru ganki obronne, pionowa zaś realizowana była z wykorzystaniem drewnianych schodów dostawionych do ścian zewnętrznych.
Budynki mieszkalne i gospodarcze zamknięto od wschodu i południa murem kurtynowym zwieńczonym krenelażem, z wjazdem na dziedziniec poprzedzonym długim drewnianym mostem niwelującym różnice poziomów pomiędzy przedzamczem i zamkiem. Przypuszczalnie na przełomie XIV i XV wieku zamek wysoki otoczono ciągiem ceglanych murów o wymiarach 70×70 metrów i wysokości od 8 do 11 metrów, który oprócz zadań obronnych pełnił również funkcję konstrukcji oporowej dla sztucznie usypanego wzniesienia zamkowego. Ten dodatkowy obwód w części północnej i zachodniej wyposażony został w dwie półokrągłe basteje, a w kurtynie południowej – w gęsto rozstawione strzelnice i drewniane hurdycje. Trzecią linię obrony siedziby zakonnej stanowiły opasające dawne przedzamcze mury miejskie z XV-wieczną Bramą Polską w części południowo-wschodniej i wzniesioną w XVI stuleciu Bramą Marchijską przy wjeździe południowo-zachodnim. Pod koniec XVI wieku na nowo wymurowano skrzydło północne, a w XVII wieku – po zakończeniu wojny trzydziestoletniej – zabudowę uzupełniono o jednotraktowe skrzydło południowe, gdzie oprócz kuchni umieszczono piekarnię oraz browar.
Obecnie budynek składa się z bryły budowli wybudowanej w XVII w., czterech dwukondygnacyjnych skrzydeł które tworzą renesansowy dziedziniec. Współcześnie został zadaszony. Można uznać, iż zamkowy dziedziniec jest obecnie sercem zamku a porośnięty kaskadą winobluszcz dodaje mu baśniowego uroku. Nad zamkiem góruje wieża warowna, która jest widoczna z odległości kilku kilometrów. Jest ona też dobrym miejscem obserwacyjnym, dostępnym dla gości przez cały rok. Bilety na wieżę są do kupienia na miejscu w zamku. W zamku znajduje się obecnie hotel i restauracja. W zamku znajduje się komnata komtura, katownia oraz sala rycerska.
W połowie XVI wieku na czele łagowskiego zgromadzenia joannitów stoi komandor Andrzej von Schlieben. Nie zapisał się jednak w historii jako wybitny dowódca, ani mąż stanu. Do historii przeszła raczej jego słabość – do niewiasty. Tak wielka, że nie chciał tego związku ograniczać do jakichś chwil kradzionych w zamkowych zakamarkach. I jako pierwszy joannicki zakonnik, wszedł w 1544 roku w związek małżeński zakładając regularną rodzinę.
Czyn ten spowodował w łonie zakonu reakcję, wywołaną jednak tylko przez obawę, by praktyka małżeństw zakonników nie przyczyniła się do pomniejszenia majątku zakonu. Na dodatek była to woda na młyn zwolenników reformacji wśród joannitów. Po długich targach kapituła w Spirze usankcjonowała śluby joannickich rycerzy. Jakie są na to dowody? Otóż w łagowskim kościele znajduje się płyta nagrobna syna von Schliebena, również Andrzeja, zmarłego 9 lipca 1568 r. w młodocianym wieku, natomiast nasz bohater zakończył żywot w 1571 r. w gwałtownych zresztą okolicznościach – został zamordowany.
Zgodnie z legendą duch Schliebena jest słynnym Rycerzem w Płomieniach, który pojawia się tylko wiosną i latem, a ukazuje się wyłącznie mężczyznom. Niektórzy powiadają, że właśnie za zbezczeszczenie praw zakonu, Schlieben został skazany na wieczne potępienie.















