
Ratusz poznański jest niewątpliwie najwspanialszą budowlą renesansową w Wielkopolsce i jedną z najpiękniejszych w Polsce. Najstarsza wzmianka o ratuszu (wtedy gotyckim) pochodzi z 1310 r. Wybudowano go zapewne niewiele wcześniej, na przełomie XIII i XIV w. Po pożarze miasta, w połowie XVI wieku, stary ratusz uległ częściowemu zniszczeniu, rozbudował ratusz w kierunku zachodnim. Włoski architekt Jan Baptysta Quadro z Lugano nadał ratuszowi nowy, renesansowy charakter.
Gdzie się znajduje?
Poznań jest historyczną stolicą Wielkopolski, miastem wojewódzkim. Położone na Pojezierzu Wielkopolskim, nad rzeką Wartą, u ujścia Cybiny. To piąte pod względem liczby ludności miasto w Polsce (532 048 mieszkańców w grudniu 2020 r.) i ósme pod względem powierzchni (261,9 km²).
Dojazd/dojście
Poznań jest miastem tak znanym w Polsce, że raczej nie ma problemu jak się tam dostać. Przez miasta przebiega autostrada A2, jak i inne drogi dojazdowa z różnych kierunków oraz jest dobre połączenie kolejowe. Przy dworcu jest też dworzec autobusowy linii krajowych i międzynarodowych. Z dworca na rynek jest około 2 km, co zajmie nam 25 minut. Można też skorzystać z transportu miejskiego, co też może nam zająć od 15 do 25 minut.
Historia
Kiedy w 1253 roku Poznań otrzymał prawa miejskie wytyczono zarys nowego miasta zgodnie z nowymi zasadami. Centralne miejsce zajmował rynek, na którym niemal od razu postawiono ratusz. Początkowo była to budowla drewniana, później około 1300 r. wystawiono ratusz w stylu gotyckim. W XV wieku na skutek wzrostu znaczenia i bogactwa oraz pomyślnego rozwoju miasta pod rządami Jagiellonów, rada miejska postanowiła dokonać pierwszej rozbudowy ratusza. Przeprowadzono ją pod koniec XV wieku, a w latach 1504-1508 przebudowano wnętrza. Gotycki ratusz przetrwał do 1536 r. , kiedy został zniszczony przez szalejący w mieście pożar.
Sprowadzono wtedy do Poznania włoskiego architekta Jana Baptistę Quadro, który przebudował zniszczony ratusz nadając mu formy renesansowe. Jego dzieło do dzisiaj jest uważane za perłę architektury renesansowej na północ od Alp. Nowatorskim rozwiązaniem, które zastosował Quadro było umieszczenie arkadowych podcieni w fasadzie oraz attyki. Wolne przestrzenie wypełniają portrety polskich władców: Mieszka I i Bolesława Chrobrego, wyżej Kazimierza Wielkiego i Władysława Łokietka, a w partii attyki przedstawiono władców z dynastii Jagiellonów.
Umieszczone na poszczególnych fasadach dekoracje nawiązują do funkcji jakie spełniał ratusz, są swoistym dekalogiem dla pracujących tam urzędników. W narożach arkad parteru umieszczono na przykład personifikacje cnót, jakimi powinien się wykazać każdy sprawujący władzę. Jest tam więc sprawiedliwość, umiar, miłość, miłosierdzie…. Dziełem włoskiego architekta jest również Wielka Sień. Zachowała się tutaj w niezmienionej postaci oryginalna renesansowa dekoracja, nawiązująca do niezwykle bogatej XVI – wiecznej symboliki. Swego rodzaju wizytówkę pozostawił po sobie Quadro na południowej elewacji umieszczając łaciński napis: Hoc opus artificis Joannis Baptistae….(łac. to dzieło Jana Baptysty…)
Kolejne zmiany w wyglądzie poznańskiego ratusza przyniósł remont przeprowadzony w latach 1782-1784 z inicjatywy Komisji Dobrego Porządku. Ratusz otrzymał wtedy nową wieżę, zwieńczoną klasycystycznym hełmem, na szczycie której umieszczono królewskiego orła, chociaż z dołu tego nie widać, jest całkiem sporych rozmiarów: 1,80 m wysokości i 2 m rozpiętości skrzydeł. Kolejny poważny remont przeprowadzono w latach 1910-1913, kiedy zniszczono renesansowe polichromie, zastępując je czarnym boniowaniem, jednak na wieżę powróciły koziołki. Podczas walk o Poznań w 1945 roku ratusz poważnie ucierpiał. Wieża zawaliła się aż do czworobocznej gotyckiej podstawy, a wnętrze zostało uszkodzone przez wybuch bomby. Renowację przeprowadzono w latach 1945-1954, przywracając renesansowy charakter elewacji.
Obecnie w ratuszu ma siedzibę Muzeum Historii Miasta Poznania.
Legendy
Istnieje parę legend związanych z ratuszem w Poznaniu:
Legenda o poznańskich koziołkach
Legenda mówi o tym, że dawno temu zegarmistrz Bartłomiej z Gubina otrzymał zlecenie wykonania zegara na wieżę ratuszową. Gdy zegar był już gotowy postanowiono wydać przyjęcie z okazji jego odsłonięcia, na które zaproszono dostojnych gości. W czasie przygotowywania uczty, jeden z kuchcików przypalił udziec sarni. Chcąc szybko naprawić błąd, ukradł dwa pasące się na łące koziołki, by upiec je na rożnie. Przyprowadził je do kuchni, a te uciekły na ratuszową wieżę. Jakie było zdziwienie gości, gdy ujrzeli na gzymsie nad nowym zegarem trykające się koziołki! Pomysł bardzo się spodobał radnym, więc nie ukarali krnąbrnego kuchcika, a dodatkowo mistrzowi Bartłomiejowi polecili dobudować do zegara mechanizm z koziołkami.[
Legenda o trębaczu i królu kruków
Dawno temu trębacz Bolko pełnił swoją wartę na wieży ratusza, wypatrując niebezpieczeństw, które mogłyby zagrozić miastu. W pewnej chwili spadł na wieżę ranny w skrzydło kruk. Bolko zajął się ptakiem, a gdy ten odzyskał zdrowie przemówił do zdumionego trębacza ludzkim głosem: „Jestem królem kruków. Dziękuję Ci za opiekę. Przyjmij ode mnie trąbkę i zapamiętaj. Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebował pomocy, zatrąb w nią z całych sił na cztery strony świata”. Bolko podziękował za prezent i pomachał krukowi na pożegnanie. Kilka lat później, w czasie dyżuru na wieży, Bolko zauważył szykującego się do ataku na miasto wroga. Przypomniał sobie o trąbce od króla kruków i zatrąbił głośno na cztery strony świata. Nagle niebo zrobiło się czarne, choć był to środek dnia. Nadleciało bowiem nad miasto setki kruków, które zaatakowały wroga i uratowały miasto. Na pamiątkę tego wydarzenia do dziś trębacz gra na wieży ratuszowej zwycięski hejnał króla kruków.
oraz inne ratusze w: Brnie, Tarnowskich Górach i Toruniu






















